Sam o sobie

Nazywam się Sebastian Gabryś, jestem 39-letnim niezwykle zwykłym facetem, od 2007 roku chorym na stwardnienie rozsiane. Pracuję ile i kiedy mogę. Dbam o Żonę, dwa psy, gospodarstwo domowe i... zaczynam dbać o siebie.

Odpoczywam stojąc "cały" dzień w kuchni, robiąc:

Wiosną i latem ogarnia mnie potrzeba kopania grządek, sadzenia roślin. Przesadzanie, to już domena Żony, ale jakoś godzimy te przeciwieństwa. Koszenia trawy, plewienie, gdzie chwast został dostrzeżony, a gdzie być nie powinien, czy też gdzie zostanie to "wskazane" - "zasugerowane do usunięcia". Lubię to, więc... mam siłę.

od zawsze byłem informatykiem

Już w '86 roku spędzałem całą młodość przed Atari, później 386, Pentium i moje życie obok komputera trwa nadal.

Uzależniony od komputera, więcej nałogów nie mam :) nie palę, jak na robiącego wina i nalewki - o dziwo nie piję. Pysk zamoczę, ale to wszystko...

 

W wojsku nastąpił zwrot, bo od sprintera zmieniłem się w długodystansowca. Środowisko to na mnie wymusiło, a w zasadzie - dostosowałem się do niego. 4-5km biegałem, żeby nie musieć siedzieć tam gdzie siedzieć nie chciałem.

Parę lat minęło, poznałem (obecną i dożywotnią) Żonę przez GG, przeniosłem się z wielkopolski do Krakowa.

 

...i któregoś dnia pojechałem do szpitala samochodem, bo coś się stało z moim wzrokiem.

Miałem podwójne widzenie. Dość ryzykowne (zwłaszcza dla kierowcy z naprzeciwka), ale... jak sobie przymknąłem jedno oko to ta podwójność ustępowała. Okazało się, że w szpitalu zostanę na badania.

Rezonans magnetyczny. To chyba on wskazał, że może to być stwardnienie rozsiane!

Moja choroba dopiero miała się zacząć.

Mijał czas, co chwilę lądowałem w szpitalu, ale jakoś to wszystko mijało. Nauczyłem się, a w zasadzie dostosowałem się do tego, czego zmienić nie mogłem. Okresowo miałem leki, po 3 latach kolejny i kolejny, ale już nie ma dla mnie jakiegoś leku.

Króliczkiem doświadczalnym, w imię nauki

Obecnie testują na mnie "lek", który nie ma nazwy, no może ma symbol, ale nie nazwę apteczną, bo do tego czasu króliczki albo padną, albo lek będzie lekiem. Nie narzekam, bo szansę mi dano, ale szansą będzie też wzięcie za siebie i to mam zamiar robić.

Szansą jest rehabilitacja, hipoterapia

Szansą jest 1 procent podatku!

poz. 131. Numer KRS

00 00 29 16 81

poz. 133. Cel szczegółowy 1%

GABRYŚ SEBASTIAN

Zacząłem rehabilitację, zacząłem jazdę konną.

Pewnie ze mnie rycerz nie będzie, bo jak po pół godziny oprowadzania, zsiadam z konia jak rycerza giermek, rozkraczony na szerokość konia, ledwo co stojący na nogach, ale sprawia mi to przyjemność, może nawet gdyby miał mnie zrzucić to bym tak twierdził. Bo to fakt. Zainwestowałem we własny toczek, buty. Jak da zdrowie to będę jeździł.

Hipoterapia mi służy, nawet gdy pół godziny głaskam konia, czyszcze kopyta, to pomimo że koń nadepnął mi na palec i pamiętałem to nadepnięcie przez miesiąc, polubi mnie, a nie tylko marchewkę i jabłko, których kupiłem mu worek. :) Swój dba o swojego, choć nie moim jest...

Rower trójkołowy - taki prosty, ale jakże on mnie cieszy, bo już się nie martwię tym, że z dwukołowego spadam jak kłoda na bok (przynajmniej, trzy razy spadłem i następnego razu już nie planuję), a na tym trójkołowcu - jadę do sklepu, z Żoną na przejażdżkę. Staram się coś dla siebie robić... i rower mi w tym pomaga.


Sezon 2017 rozpoczęty, opony napompowane :) gotowy na cieplejsze dni... niż 28 luty 2017.

Po ostatnim moim zakupie, bieżni treningowej zacząłem więcej chodzić. Nie muszę już się martwić, że trudno mi gdzieś iść, coś załatwić, bo chodzenie na bieżni we własnym domu już tak na mnie nie wpływa. Chodzę tyle ile mogę, a nie tyle ile muszę - to dla mnie różnica. Dlatego jeszcze raz, bardzo dziękuję, bo dzięki Państwu ten zakup.
Wkrótce zamieszczę zdjęcie bieżni, może film z tego jak na niej chodzę - do czego mi ona służy... musi tylko mnie Żona nagrać :)

...i z ostatnich wieści - po wojskowej komisji lekarskiej, dostałem orzeczenie o Całkowitej niezdolności do służby wojskowej, na wypadek mobilizacji, czy też wojny. Już tam ze mnie pożytku mieć nie będą... Nawet mi to pasuje.